1

2

3

4

5

 

Właściwości herbaty Pu-erh

Herbata Pu-erh, w Europie nazywana czerwoną herbatą, jest uprawiana w Chinach niemal od początków naszej ery. Jej nazwa wywodzi się od regionu, w którym zaczęła być hodowana. Co ciekawe, nie rośnie wcale jako odmienny gatunek herbacianego krzewu – wzrasta jako herbata czarna, ale po zebraniu liście są poddawane procesom fermentacji. Wskutek tego napar osiąga bardzo gorzki smak, ale to jego obecność świadczy właśnie o leczniczych właściwościach napoju. W porównaniu do czarnej herbaty zawiera większą ilość mikroelementów, w tym: wapnia, manganu, fluoru i teiny. Picie herbaty Pu-erh wzmacnia więc cały organizm, ponadto wpływa korzystnie na pracę układu pokarmowego, przyspieszając procesy trawienne, a także wspomaga prawidłową pracę wątroby. Obniża poziom cholesterolu we krwi, zmniejsza także ciśnienie. Jest niezwykle orzeźwiająca, ma działanie uspokajające, poprawia też pamięć. Lecznicze właściwości tej herbaty zależą głównie od tego, jak długo była poddawana fermentacji. Przez Europejczyków jest ceniona głównie jako napój wspomagający odchudzanie. Dostępne w sklepach herbaty liściaste lub w formie torebek ekspresowych są wzbogacane o owocowe aromaty, które łagodzą smak i nadają mu nut słodyczy. W Chinach występuje w dziesięciu jakościowych odmianach. Zaparzanie herbaty Pu-erh powinno trwać od 3 do 7 minut.

Zalety brązowego ryżu

By wyjaśnić, czym jest brązowy ryż, najlepiej porównać go do makaronu z mąki pełnoziarnistej. Jego proces przetwarzania jest równie krótki, dzięki czemu ziarno ryżu nie traci bogactwa składników mineralnych. Cała obróbka koncentruje się głównie na usunięciu niejadalnych części plewy, nie przeprowadza się dalszego oczyszczania – jego produktem jest biały ryż. Pomimo lepszych właściwości odżywczych, odmiana brązowa jest mniej popularna. Przyczyny tkwią między innymi w tym, że jest to produkt znacznie mniej trwały, z krótszą datą przydatności do spożycia. Co więcej, trzeba poświęcić dwukrotnie dłuższą ilość czasu na gotowanie, ale wszystkie te niedogodności wynagradza to, jak zdrowy jest ugotowany, brązowy ryż. Zawiera ponad trzykrotnie więcej błonnika, dwa razy więcej witamin B, E, D i K. Jest bogaty w magnez, żelazo, miedź, potas, fosfor, wapń i białko. Jest doskonałą propozycją dla diabetyków, ponieważ nie zawiera cukrów prostych, ponadto reguluje ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Jego zastosowanie kulinarne nie różni się od tego, jakie ma jego biały kuzyn – może być podstawą dań mięsnych, warzywnych oraz tych przyrządzonych na słodko (z owocami, bakaliami, śmietaną). Jego dodatkową zaletą jest to, że na długi czas daje uczucie sytości (ponieważ powoli się trawi) – zapewnia długotrwałe podniesienie poziomu glukozy.

Rozmaryn – przyprawa o właściwościach leczniczych

Rozmaryn należy do grona aromatycznych ziół, występujących w basenie Morza Śródziemnego i wykorzystywanych chętnie jako przyprawa. Rośnie jako wieloletni, zimozielony krzew, obejmuje kilka odmian gatunkowych. Obecnie uprawia się go także w Ameryce Północnej. Do urozmaicania smaku potraw wykorzystuje się zarówno świeże, jak też suszone liście rozmarynu, przy czym w tej drugiej postaci jego aromat jest zdecydowanie łagodniejszy. Jest stosowany głównie do poprawiania smaku dań mięsnych i rybnych, bardzo dobrze podkreśla też walory potraw z ziemniaków i tych zawierających grzyby. Często dodaje się go do wszelkiego rodzaju marynat, albo do past, których podstawą jest oliwa. Rozmaryn jest składnikiem mieszanek przypraw: znawcy łączą go z czosnkiem, majerankiem i cząbrem. Jego podstawowym walorem jest silny aromat, który posiada właściwości nie tylko smakowe, ale wpływa też na funkcjonowanie ludzkiego organizmu. Zapach ten ma działanie kojące i odprężające, a jak udowodniły badania, poprawia również funkcjonowanie mózgu i wspomaga proces zapamiętywania. Sam rozmaryn wpływa na poprawę trawienia, ma także działanie bakteriobójcze i antygrzybiczne, w czym może do pewnego stopnia zastąpić leki. Dzięki temu, że zawiera antyoksydanty, chroni przed zmianami nowotworowymi w komórkach ludzkiego organizmu.

Z jakiej mąki może być przygotowany makaron?

Poszczególne rodzaje makaronu zależą od odmiany mąki, która jest jego głównym składnikiem. W zależności od tego, półprodukt ten ma różny smak i właściwości, co może wpływać także na to, kto może i powinien go jeść. Makaron ryżowy (lub też sojowy) to propozycja dla osób, będących w stałym pośpiechu – jego przygotowanie polega na zalaniu go wrzątkiem. Jest szczególnie popularny we wschodniej Azji, gdzie jest składnikiem zup i potraw z owoców morza. Co istotne, nie zawiera glutenu, przez co mogą go jeść osoby, których układ pokarmowy go nie toleruje. Innymi makaronami o tej cesze są: makaron kukurydziany i orkiszowy. Pierwszy z nich, produkowany z mąki kukurydzianej, zawiera też duże ilości błonnika, a także potas, magnez i witaminy A, E i B. Drugi, wykorzystujący mąkę orkiszową, był popularny zwłaszcza w średniowieczu, a obecnie przeżywa swój renesans. Poza błonnikiem posiada też żelazo i nasycone kwasy tłuszczowe. Łatwo go poznać po charakterystycznym, zielono-szarym zabarwieniu. Mniej egzotyczną propozycją jest makaron pełnoziarnisty – produkowany z mąki pszennej lub żytniej, przetwarzanej w niewielkim stopniu. Taka mąka zawiera znacznie więcej witamin i minerałów, niż jej biała wersja, oczyszczona chemicznie. Wśród nich szczególnie zdrowy jest makaron z pszenicy durum, wytwarzanej z całych kłosów zbóż.

Makarony smakowe – sposób na urozmaicenie dań

Na co dzień, podczas przygotowywania posiłków używa się najzwyklejszej, podstawowej odmiany makaronu, którego kolor jest kremowy, bądź lekko żółtawy. Asortyment sklepów obejmuje już jego kolorowe odmiany, ale prawdziwa feeria barwnych makaronów występuje oczywiście głównie we Włoszech. Podczas gdy w Polsce taki wariat wykorzystywany jest częściej do celów dekoracyjnych, na południu Europy stanowi podstawę dla komponowania smaku i wyglądu całej potrawy. Barwę czarną uzyskuje się dzięki wykorzystaniu wydzielin kałamarnic lub mątw, zielony kolor makaron zawdzięcza szpinakowi, fioletowy – pomidorom lub burakom ćwikłowym, czerwony – marchwi, a pomarańczowy – dyni. Wyrazistszy smak zyskują makarony przyprawiane dodatkami o silniejszym aromacie. Pieprz i cytryna są dobrym dodatkiem, jeżeli głównym składnikiem dania ma być sos rybny. Do owoców morza będzie pasował makaron o smaku łososia, a dla amatorów trufli znajdzie się także o tym smaku. Czosnek doskonale skomponuje się z sosami mięsnymi i pomidorowymi, podobnie jak papryka chilli. Kolor makaronu nigdy nie świadczy o tym, że zawiera on jakiekolwiek sztuczne barwniki – dodawanie do niego chemii jest zabronione. Zwolennicy zdrowej żywności nie powinni mieć żadnych wątpliwości w tej kwestii. Oczywiście za urozmaiconą formę makaronu trzeba zapłacić trochę więcej.

Makaron – podstawa włoskiej kuchni

Makaron jest jednym z podstawowych składników wielu dań, zwłaszcza tych, które pochodzą z kuchni włoskiej. Paradoksalnie, pierwsze ślady spożywania go odkryto nawet nie w Europie, ale w Chinach. Według tradycyjnego podania, na stary kontynent sprowadził go wenecki podróżnik Marco Polo, ale źródła historyczne potwierdzają, że makaron znano już za czasów i na obszarze Imperium Rzymskiego. Obecnie makaron można kupić w gotowej postaci, która wymaga jedynie ugotowania (poza jednym rodzajem, który wystarczy tylko zalać wrzątkiem), ale każdy kucharz przyjmuje za punkt honoru umiejętność samodzielnego przygotowania makaronu. Receptura nie jest skomplikowana, bo obejmuje połączenie odpowiednich proporcji mąki (to ich różnorodność wpływa na rodzaj makaronu) i wody. Tylko niektóre dania wymagają użycia makaronu jajecznego – jego barwa jest bardziej żółta. Przygotowywany ręcznie, ma zwykle postać wstążek, ale ten produkowany masowo, dostępny jest w wielu kształtach: nitek, świderków, kokardek, muszelek, rurek i innych. Makaron zawiera duże ilości skrobi i glutenu, pod względem odżywczym jest źródłem węglowodanów. Może być dodawany do różnego rodzaju sosów (mięsnych, warzywnych, ale również słodkich i owocowych) albo zup. Podczas gotowania makaronu trzeba pilnować tylko tego, by w efekcie nie był zbyt miękki.

W jakiej formie spożywa się maliny?

Maliny to jeden ze smaków lata, wzbogacający skład orzeźwiających deserów – pojawiają się właśnie podczas najgorętszych miesięcy w roku. Owoce te rosną (dziko lub są hodowane) na kolczastych krzewach, są bardzo delikatne i łatwo się gniotą. Ich nietrwałość tkwi także w tym, że jeśli nie zbierze się ich odpowiednio szybko, mogą spleśnieć lub uschnąć. Są także niesamowicie soczyste – to wszystko razem sprawia, że najpopularniejszą formą przetwórstwa malin jest robienie z nich soku (jest on bardzo gęsty i esencjonalny, spożywa się go po rozrzedzeniu wodą lub dodaniu do innego napoju). Dobroczynne działanie malin wpływa na dobry nastrój, ale oddziałują one też na funkcjonowanie układu odpornościowego, pracę serca, prawdopodobnie opóźniają też proces starzenia się komórek. Jedząc maliny, czy to w formie owoców, czy dżemów, dostarcza się organizmowi witamin z grupy B, a także C i E. Kwasy organiczne i olejki eteryczne mają działanie napotne, przez co sok malinowy jest często stosowany jako środek pomocny w radzeniu sobie z przeziębieniem. Ponadto, zawarte w malinach miedź, magnez, żelazo i potas mogą wspomagać leczenie anemii i służyć wzmocnieniu organizmu. Z liści krzewów, na których rosną te owoce, przyrządza się herbatę, której właściwości pokrywają się z zaletami jedzenia samych malin i ich przetworów.

Kiełki – pożywienie dobre nie tylko dla wegetarian

Pomysł jedzenia kiełków jest często traktowany jako fanaberia wegetarian, którzy szukają rozmaitych możliwości, które zastąpią mięso w ich jadłospisie. Sceptyków powinny jednak przekonać korzyści, jakie płyną z dodania kiełków do codziennie spożywanych potraw. Są to oczywiście rośliny, zatrzymane we wczesnej fazie swego rozwoju – z tego względu zawierają w sobie wszystkie niezbędne składniki, jakich roślina potrzebuje do wzrostu: należą do nich składniki, które są ważne także dla ludzkiego organizmu. Mowa oczywiście o białkach, tłuszczach, witaminach i licznych związkach mineralnych. Ich ilość często przewyższa tę, którą osiągają dojrzałe okazy warzyw. Wśród sprzedawanych i wykorzystywanych kiełków znajdują się te należące do brokułów, grochu, soczewicy, ciecierzycy, pszenicy, słonecznika, soi, rzodkiewki, kukurydzy, czy fasoli. Kiełki najczęściej spożywa się na surowo (przez co praktycznie nie wymagają nakładu kulinarnej pracy) – nadają się do wzbogacenia kanapek, rozmaitych past do smarowania pieczywa albo dosypania do sałatek. Na ciepło można podawać tylko niektóre rodzaje kiełków. Bez względu na to, jaki sposób przygotowania się wybierze, można mieć pewność, że potrawa z kiełkami dostarczy organizmowi cennych substancji odżywczych i wspomoże jego prawidłowe działanie najistotniejszych organów i układów.

Cukinia – niepozorne warzywo o wielu zaletach

Cukinia to warzywo wywodzące się z Włoch i tam właśnie jest szczególnie popularnym produktem. Należy do rodziny roślin dyniowatych i jej bliskimi krewnymi są dynie oraz kabaczki. Z wyglądu cukinia przypomina jednak ogórka, o znacznie zwiększonych rozmiarach. To podobieństwo tylko powierzchowne, ale cukinia także składa się w przeważającej większości z wody (niemal w 90%). Z tego względu jest dosyć ciężka, bardziej niż sugerowałby jej wygląd. Mimo tego, zawiera wiele cennych składników odżywczych, w tym witaminy z grupy B, C oraz PP. Jest źródłem magnezu, żelaza, wapnia, fosofru, potasu, a także beta-karotenu. To dobra propozycja dla osób dbających o linię (przyspiesza przemianę materii i odtruwa organizm), a nawet tych cierpiących na choroby pasożytnicze (związki obecne w cukinii zabijają glisty, tasiemce i owsiki). Cukinia może pomóc również w uporaniu się ze skutkami choroby lokomocyjnej. Sposobów przyrządzania cukinii jest bardzo wiele: na surowo może wzbogacić warzywną sałatkę, smażona, duszona i gotowana będzie ozdobą i bazą wielu obiadowych potraw. Może być składnikiem zapiekanek, nawet tych z ciastem. Wielbiciele przetworów mogą wykorzystać ją jako składnik marynat, warzywo to poddaje się także kiszeniu. Wybierając cukinię w sklepie, należy decydować się na okazy o napiętej, błyszczącej i zielonej skórce.

Rooibos – napój z południa Afryki

Jakiś czas temu na europejskim rynku pojawił się susz do przygotowywania napoju, o afrykańskiej nazwie Rooibos. Na sklepowych półkach znajduje się w towarzystwie herbaty i jest czasem określany tym słowem, ale sam w sobie nie jest herbatą w ścisłym znaczeniu tego słowa. To napar z liści czerwonokrzewu (i stąd wywodzi się jego nazwa), który występuje na obszarze południowej Afryki. Po zaparzeniu napój ma czerwonawą barwę i z tego względu jest też nazywany czerwoną herbatą (ten kolejny błąd sprawia, że jest mylony z herbatą Pu-erh). Smak naparu zasadniczo różni się od tego, który mają wszystkie herbaty – brak w nim gorzkiego posmaku, dominuje nuta słodyczy. Jest także napojem znacznie zdrowszym, ponieważ nie zawiera kofeiny, obfituje za to w żelazo. Dzięki wysokiej zawartości przeciwutleniaczy wpływa dobrze na układ odpornościowy, krążenia krwi, spowalnia także procesy starzenia się komórek i namnażania się ich nowotworowych postaci. W kraju swego pochodzenia jest traktowany jako naturalny środek leczenia różnych dolegliwości i zasługuje, by wejść na stałe do diety każdego, kto może sobie na niego pozwolić. W Europie zaczął być znany na początku XX wieku, po tym jak odkryto jego lecznicze właściwości. Obecnie Rooibos jest dostępny w postaci suszu, wzbogaconego często o inne smaki, takie jak wanilia, miód, czy skórka pomarańczy.