Edukacja gospodarska i kulinarna

Z lektury pierwszej popularnej książki kucharskiej można wywnioskować, że gotowanie i prowadzenie gospodarstwa domowego stały na bardzo wysokim poziomie. Nic dziwnego, skoro panny z zamożnych domów (głównie w XIX wieku i okresie międzywojennym) wysyłane były na pensje, gdzie odbierały staranną edukację w zakresie prowadzenia gospodarstwa domowego. Program nauczania w takiej placówce obejmował nie tylko naukę gotowania, ale również wiedzę o podstawowych funkcjach i potrzebach ludzkiego organizmu na różnych etapach życia, o wartościach odżywczych produktów roślinnych, zbożowych, mięsnych, rybnych, tłuszczowych, itp. Wykształcona gospodyni potrafiła samodzielnie wybrać najlepszy kawałek mięsa, najświeższe ryby i warzywa. Umiała wybrać najlepsze kurczęta i inne pisklęta do hodowli przydomowej. Teoria obejmowała wyjaśnienie procesów obróbki, jakim poddaje się artykuły spożywcze podczas przygotowywania. Nie bez znaczenia była także nauka o przyprawach, ziołach, ich właściwościach smakowych oraz leczniczych. Dobra gospodyni wiedziała, które przyprawy służą lepszemu trawieniu, a które działają uspokajająco lub wręcz przeciwnie – na zasadzie afrodyzjaków. Osobny dział wiedzy dotyczył zasad i prawideł eleganckiego zastawiania stołu i podawania dań oraz napojów. Różne potrawy podawać należy na specjalnie dla nich wyznaczonych talerzach czy półmiskach i salaterkach.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.